Drodzy Czytelnicy!
Na naszej stronie zamieszczamy teksty różnych autorów, tak „z pierwszej ręki” jak i przedruki, traktujące o najistotniejszych problemach Polski i świata. Kluczem doboru publikowanych treści, nie jest zgodność poglądów Autorów publikacji z poglądami USOPAŁ, lecz decyduje imperatyw ważności tematu. Poglądy prezentowane przez Autorów tekstów, nie zawsze podzielamy. Uznając jednak, że wszelka wymiana poglądów i wiedzy, jest pożyteczna dla życia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiając naszym czytelnikom ich osąd - USOPAŁ.
Home Publicystyka Święty Kielich z Wieczernika

Święty Kielich z Wieczernika

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy
Ks. dr Roman Piwowarczyk

Każdy kto pragnie coraz lepiej przeżyć i „zrozumieć” Mszę św., w miarę szybko zauważa, że w samym jej centrum znajduje się długa modlitwa, która rozpoczyna się po uroczystym śpiewie Święty Święty, Święty (…). Modlitwa ta zwana w naszej liturgii modlitwą eucharystyczną [1],  jest wypowiadana przez kapłana, podczas gdy wierni z sercem wewnętrznie wyciszonym łączą się duchowo z nim, aby jak najlepiej przeżyć kolejny raz szczególną chwilę : moment konsekracji chleba i wina. Pojawiający się Chrystus, pod ziemskimi postaciami popularnego codziennego pokarmu, staje się dla tych którzy przyjmują Go w stanie łaski uświęcającej, pokarmem niebiańskim i fundamentem zaistnienia komunii świętej czyli szczególnej nadprzyrodzonej więzi pomiędzy wiernymi a Bogiem.

Ta zupełnie wyjątkowa chwila zarówno dla kapłana celebrującego jak i każdego wiernego jest w dużym stopniu zależna nie tylko od dyspozycji duchowej nas samych, zrozumienia wypowiadanych czy usłyszanych słów ale także od samej formy tej modlitwy. Wiemy bowiem, że od roku 1969 w naszym Kościele Rzymskokatolickim w ramach ustalonego tzw. Novus Ordo Missae mamy do wyboru aż dziesięć modlitw eucharystycznych. Natomiast do Soboru Watykańskiego II istniała tylko jedna forma tej modlitwy zwana Kanonem Rzymskim (Canon romanus). To właśnie ta, prawie szesnaście wieków trwająca modlitwa, jest powszechnie uznawana za najbardziej uświęconą a od VI w. praktycznie nie podlegającą zmianie[2]. „Korzeniami” swymi sięga samej tradycji apostolskiej i nauczania Jezusa. Ojcowie Soboru Trydenckiego tak o niej pisali :  „A ponieważ wypada, aby rzeczy święte sprawować święcie, a ze wszystkich ta ofiara [ofiara Mszy św.]jest najświętsza, [dlatego] w celu godnego jej składania i uczestniczenia w niej, Kościół katolicki przed wielu wiekami ustanowił święty Kanon, tak wolny od wszelkiego błędu, że niczego w nim nie ma, co by jak najbardziej nie tchnęło świętością i pobożnością, i nie wznosiło ku Bogu umysłów tych, którzy składają ofiarę. Na Kanon bowiem składają się słowa samego Pana, jak tradycje apostolskie i nabożne modlitwy wprowadzone przez świętych papieży” (ses. 22, cap. IV).

W tym to wyjątkowym pod wieloma względami kanonie i tylko w nim odnajdujemy miedzy innymi takie oto szczególne zdanie opisujące fragment Ostatniej Wieczerzy Jezusa z Wieczernika : „ podobnie po wieczerzy wziął ten przesławny kielich w swoje święte i czcigodne ręce”. W niniejszym artykule spróbujemy odpowiedzieć w kontekście tego wyrażenia na dwa pytania :

  1. Dlaczego Jezus zapragnął odprawić Ostatnią Wieczerzę czyli pierwszą Mszę św. w Wieczerniku, oraz
  2. Dlaczego kielich który używał wówczas otrzymał wyjątkowe określenie przesławny kielich?

Odpowiadając na pierwsze pytanie skorzystamy z dostępnych nam źródeł : z czterech Ewangelii, danych historycznych oraz z objawień bł. Katarzyny Emmerich. 

Pozostając poza obszarem treści objawień Bł. Katarzyny Emmerich, możemy stwierdzić, iż Wieczernik który jako budynek w znacznej części przetrwał do dziś, znajduje się w Jerozolimie w północno-zachodniej części Starego Miasta na górze zwanej górą Syjon. Jest on bez wątpienia jednym  z najważniejszych i najbardziej autentycznych sanktuariów chrześcijańskich. To właśnie w nim miały miejsce :

  1. Obrzęd obmycia nóg Apostołom;
  2. Obrzęd Ostatniej Wieczerzy;
  3. Ustanowienie przez Jezusa sakramentu kapłaństwa i pokuty;
  4. Kilkakrotne pojawienie się Jezusa zmartwychwstałego zatrwożonym uczniom, pomimo drzwi zamkniętych;
  5. Wybór Macieja który uzupełnił grono dwunastu po zdradzie Judasza;
  6. Wspólne spotkania na modlitwie Uczniów Jezusa i Maryi a także zesłanie Ducha Świętego pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu;
  7. Stąd wyruszali Apostołowie w podróże misyjne;
  8. Wieczernik stał się pierwszym kościołem Chrześcijan i centrum Kościoła Jerozolimskiego.  Jego biskupem był św. Jakub Starszy, brat św. Jana, pierwszy męczennik z grona Dwunastu w r. 44. Liturgia w tym kościele była sprawowana przez szesnaście wieków;
  9. Tutaj nastąpiło przejście od ofiary Starego Testamentu do ofiary ustanowionej przez Jezusa a zapowiedzianej wcześniej przez Proroka Malachiasza (por. Ml 1,10-11.);
  10. Ok. 49 roku tutaj odbył się Sobór Jerozolimski;
  11. Wieczernik cudownie przetrwał najazdy niszczycielskie Tutusa (w 70r.) i Hadriana (w 135 r.);
  12. W IV w. Wieczernik został odrestaurowany, a obok niego również w IV w. postawiono pięcionawową bazylikę (Hagia Sion : Święty Syjon) za Biskupa Jana II z Jerozolimy. To właśnie ta budowla przejęła po Wieczerniku funkcję głównego kościoła Chrześcijan. Została ona jednak zburzona w 614 r. przez Persów. W 1100 r. zbudowano, w czasie pierwszej wyprawy krzyżowej zorganizowanej przez francuzów pod dowództwem Godefroy de Bouillon,  Kościół Matki Bożej z Góry Syjon który niestety w XIII w. został częściowo zburzony przez Muzułman. Jednak Wieczernik pozostał niezniszczony;
  13. W 1898 imperator Guillaume II odkupił od sułtana Abdula Hamida za 120 000 marek w złocie teren na górze Syjon na konto stowarzyszenia niemieckiego Deutscher Verein vom Heiligen Lande. Zaplanował  wybudować tam nową, istniejącą po dziś dzień, bazylikę Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny. Budowę ukończono w 1910r. Główne miejsce Bazyliki to kaplica zaśnięcia, upamiętniająca prawdopodobne miejsce (tuż obok Wieczernika) w którym Matka Boża w cudowny sposób miała zakończyć ziemskie życie;
  14. Na Syjonie w zdobytej twierdzy Jebuzytów król Dawid umieścił Arkę Przymierza, a  Krzyżowcy w Średniowieczu wybudowali symboliczny grobowiec króla Dawida;
  15. W chwili obecnej Wieczernikiem zarządzają Muzułmanie, jednak Katolicy mogą go zwiedzać.  

Zapytajmy teraz co na temat Wieczernika możemy dowiedzieć się z objawień bł. Katarzyny Emmerich i czy rzeczywiście jej objawienia są autorytatywne? Otóż ta niezwykła niemiecka mistyczka to jedna z największych nie tylko w Niemczech ale w całym Kościele katolickim. W jej pokorne życie, uformowane w prostej niemieckiej rodzinie, zostało „wplecionych” przez Boga wiele szczególnych nadprzyrodzonych darów : nadprzyrodzone widzenie Jezusa, Maryi, Świętych; nadprzyrodzone poznawanie wielu prawd o danych osobach, duszach czyśćcowych, o czasach ostatecznych a zwłaszcza dotyczących całej tematyki biblijnej, szczegółów życia Jezusa i Maryi. Anna Katarzyna otrzymała trudny do zaakceptowania dar cierpienia, niemożliwe do zdiagnozowania i leczenia choroby, dar funkcjonowania przez wiele lat przy minimalnym przyjmowaniu pokarmów, dar stygmatów. Łaskę stygmatów przekazał jej Jezus 29 grudnia 1813 r. Ona sama tak oto opisuje to zdarzenie : „Było to trzy dni przed Nowym Rokiem, mniej więcej o godzinie trzeciej po południu. Rozważałam właśnie Mękę Pańską, prosząc Pana Jezusa, by mi pozwolił uczestniczyć w tych strasznych cierpieniach, a potem zmówiłam pięć Ojcze nasz na cześć pięciu świętych ran. Nagle ogarnęła mnie światłość. Widziałam Ciało Ukrzyżowanego, żywe, świetliste, z rozkrzyżowanymi ramionami, lecz bez krzyża. Rany jaśniały jeszcze silniejszym blaskiem niż reszta Ciała. W sercu czułam coraz większe pragnienie ran Jezusowych. Wtedy najpierw z Jego rąk, a potem z boku i nóg wyszły czerwone promienie, które niczym strzały przeszyły moje ręce, bok i nogi”. Jej głównym dziełem jest książka :  Żywot i bolesna Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z Tajemnicami Starego Przymierza zredagowana dzięki pomocy poety włoskiego pochodzenia Klemensa Brentano który, na skutek spotkań i rozmów z nią, nawrócił się.   

                                                 

Argumenty które przemawiają za szczególną wartością i prawdziwością treści tych objawień są następujące :

  1. Pomimo, iż nie miała bł. Katarzyna żadnego wykształcenia teologicznego czy biblijnego ani nigdy nie była w Ziemi Świętej, zawarła w zredagowanych objawieniach ogromnie szczegółową wiedzę. Pozwoliło to np. dokonać nowych odkryć archeologicznych, postawić wiele nowych zasadnych pytań dotyczących Biblii, czy też zobaczyć wiele opisywanych zdarzeń biblijnych w nowej ostrości czy szerszym kontekście.
  2. Ustalono przez różnych naukowców zadziwiającą zgodność archeologiczną, topograficzną czy geograficzną zawartą w objawieniach ze stanem faktycznym.
  3. Zawarta ogromna liczba imion osób, detali historycznych czy teologicznych powiększa głębię zrozumienia niektórych prawd Biblii, czy wydarzeń biblijnych zwłaszcza, że jasno widoczny cel objawień jest zgodny z celem samej Biblii. 
  4. W samej Biblii są zdania które przygotowują nas na możliwość jeszcze lepszego poznania niezmiennych prawd objawionych. „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy przyjdzie On Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”(J 15,12-13) „Oto ja jestem z Wami przez wszystkie dni aż  do skończenia świata”. Mt 28,20. „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie. Wszystko badajcie a co szlachetne zachowujcie”. 1 Tes 5, 19-21.
  5. Katarzyna Emmerich, która umarła w opinii świętości, została ogłoszona błogosławioną 3 października 2004 przez Jana Pawła II.  W katedrze w Munster w 1987r. powiedział o niej jako o tej która  „ przez swoje szczególne powołanie mistyczne ukazywała wartość ofiary i współcierpienia z Ukrzyżowanym Panem. Natomiast w czasie jej beatyfikacji mówił: Słowo Pana trwa na wieki“. Te słowa, śpiewane dziś przed Ewangelią, prowadzą nas do samych źródeł wiary. W obliczu przemijania czasu i nieustannych zwrotów dziejowych objawienie przekazane nam przez Boga w Chrystusie pozostaje zawsze niezmienne i na ziemskiej drodze otwiera przed nami perspektywę wieczności. W sposób szczególny doświadczyło tego pięcioro nowych błogosławionych: Piotr Vigne, Józef Maria Cassant, Anna Katarzyna Emmerich, Maria Ludwika De Angelis oraz Karol Habsburg. Pozwolili się oni prowadzić słowu Bożemu, które niczym jaśniejąca i niezawodna latarnia nigdy nie przestawało oświetlać ich drogi. (...) Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich kontemplowała „bolesną mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa“ i doświadczała jej w swoim ciele. Dziełem Bożej łaski jest to, że córka ubogich rolników, żarliwie szukająca bliskości Boga, stała się znaną „mistyczką z landu Münster“. Jej ubóstwo materialne stanowi kontrast z bogactwem życia wewnętrznego[3].
        

Co zatem możemy dowiedzieć się od niej na temat Wieczernika poza tymi prawdami które już zostały przedstawione? [4]

  1. Człowiek, którego spotkali uczniowie Jezusa w sprawie wynajęcia Wieczernika,  nazywał się Heli z Hebronu. „Corocznie chodził Heli ze sługami na święta do Jerozolimy, najmował tu salę paschalną i przyrządzał baranka wielkanocnego dla takich, którzy nie mieli swego gospodarza. Na tegoroczne święta najął salę w starożytnym obszernym budynku, należącym do Nikodema i Józefa z Arymatei”. Nikodem i Józef przekształcili ten budynek na dom godowy dla gości wielkanocnych, który wynajmowali na święta. Był on usytuowany na południowej części stoku góry Syjon, w pobliżu zamku Dawida i rynku przylegającego od strony wschodniej do zamku. Józef był z zawodu kamieniarzem, a Nikodem prowadził różne interesy budowlane i był amatorsko rzeźbiarzem.
  2. Na dziedzińcu, na prawo i na lewo od bramy, stało przy murach kilka mniejszych budynków. W jednym z nich spożywała ucztę paschalną Najświętsza Panna z resztą świętych niewiast, tu też nieraz przebywała z nimi po ukrzyżowaniu Chrystusa”.
  3. Główny budynek z salą najętą przez Helego wznosił się w środku dziedzińca, ale nieco ku tyłowi. W tym to domu za czasów króla Dawida ćwiczyli się dzielni bohaterowie i dowódcy wojsk w kunszcie wojennym. Przed wybudowaniem świątyni stała tu przez jakiś czas Arka przymierza; w jednej z podziemnych piwnic były jeszcze ślady o tym świadczące”.
  4. W piwnicach Wieczernika przebywał prorok Malachiasz, który tu pisał swe proroctwa o Najświętszym Sakramencie i o ofierze nowego przymierza”.
  5. Salomon miał ten dom w wielkim poszanowaniu (…)  Gdy Babilończycy zburzyli większą część Jerozolimy, dom ten dziwnym trafem ocalał”.
  6. A oto szczegółowy opis Wieczernika „ Główny budynek, właściwy wieczernik, zbudowany był w podłużny czworobok, otoczony w koło niższym od niego krużgankiem, który można było połączyć w jedną całość ze środkową wysoką salą; cały bowiem budynek nie ma właściwie ścian, tylko wspiera się na kolumnach i filarach ale odstępy między kolumnami zasłonięte są zwykle ruchomymi ścianami.
    Światło wpadało do sali przez okrągłe otwory, umieszczone w ścianach powyżej krużganka. Przed właściwą salą był jeszcze z przodu przedsionek o trzech wejściach; z niego dopiero wchodziło się do wysokiej sali, zaopatrzonej w kilka lamp, wyłożonej pięknymi płytami. W czasie świąt i uroczystości obijano ściany do polowy wysokości matami i kobiercami, odmykano otwór w suficie, zwykle zasłonięty, i przesłaniano go przezroczystą, błękitną, połyskującą gazą. W drugim końcu sali zwiesza się od sufitu zasłona z podobnego materiału; za zasłoną tworzy się więc w ten sposób jakby osobna mała komnata. Sala, podzielona w ten sposób na trzy części, ma pewne podobieństwo ze świątynią, obejmuje bowiem przedsionek, „Miejsce święte" i „Miejsce najświętsze." W ostatniej części, oddzielonej zasłoną, składano zwykle po bokach suknie i różne sprzęty, w środku zaś stał rodzaj ołtarza, który niebawem opiszę. Ponad trzema schodami wystawała ze ściany kamienna ławeczka w kształcie trójkąta prostokątnego, którego ostry koniec ścięty był mniej więcej w połowie obu boków. Musiała ona stanowić górną część pieca, w którym pieczono baranka wielkanocnego, bo dziś np. były schody całkiem ciepłe. Z boku były drzwiczki, prowadzące do sali tuż za ścianą, stąd można było zejść na dół do miejsca, gdzie rozpalano ogień, a dalej do innych sklepów i piwnic, ciągnących się pod salę. Na wystającej ławeczce, czy też ołtarzu, porobione były różne skrzynki i szuflady dające się wysuwać, dalej u góry jakieś otwory, jakby ruszty, osobne miejsca do rozniecania ognia i osobne do gaszenia go. Nie da się to zresztą w całości dobrze opisać. Wyglądało to na ognisko lub piec do pieczenia placków wielkanocnych i innego pieczywa, a także do palenia kadzidła; w święta palono tu zapewne resztki i okruchy z uczty; była to więc niejako kuchnia wielkanocna. Nad tym sterczała ze ściany niszowata skrzynka w kształcie daszku z krokwi, opatrzona u góry otworem z klapą, zapewne do wypuszczania dymu. Przed tą niszą zwieszała się od góry figurka baranka wielkanocnego; baranek miał wbity nóż w gardło, a zdawało się, że krew spływa z niego na ołtarz; jak to jednak było urządzone, nie wiem już dokładnie. W niszy przy ścianie były trzy barwne szafeczki, otwierające się i zamykające przez obracanie, jak nasze tabernakulum; tu składano różne naczynia wielkanocne i nieckowe czarki, a później przechowywano w nich Najświętszy Sakrament. W bocznych salach koło wieczernika stały tu i ówdzie murowane łoża, a na nich leżały zwinięte grube kołdry. — Pod całym budynkiem ciągnęły się piękne piwnice. Arka przymierza stała swego czasu od tyłu pod tym miejscem, gdzie teraz kuchnia wielkanocna stoi”.
  7. Jezus był już wcześniej w Wieczerniku, gdzie nauczał i uzdrawiał chorych.
  8. Po śmierci Jezusa w Wieczerniku jest przechowywany Najświętszy Sakrament.
  9. Z Wieczernika wyruszyła procesja z Najświętszym Sakramentem do kościoła utworzonego ze starej synagogi.
  10. Ósmego dnia po Zielonych Świętach św. Piotr odprawia tutaj pierwszą Mszę św.; Apostołowie mu usługują. Św. Piotr udziela pierwszych święceń kapłańskich w czasie Mszy św.  sześciu uczniom. Byli to : Zacheusz, Natanael, Józef Barsaba, Barnaba, Jan Marek, i Eliud syn starca Symeona.
  11. W Wieczerniku celebrowany jest chrzest oraz Pierwsza Komunia nowo nawróconych.  
  12. W Wieczerniku Matka Boża na kolanach adoruje Najświętszy Sakrament.
  13. Wybór siedmiu diakonów (między innymi Stefana i Parmenasa)
  14. Wyrażenie przez Apostołów uległości wobec św. Piotra jako pierwszego Papieża.

A oto rekonstrukcja Wieczernika według danych objawionych Katarzynie Emmerich

  1. widok zewnętrzny

  1. widok wewnętrzny

        

  1. Dlaczego kielich używany przez Jezusa w Wieczerniku otrzymał nazwę przesławny?

Zanim odpowiemy na to pytanie, należy wspomnieć, że kielich jako naczynie ma swoją długą tradycję, nie tylko w czasach Starego Testamentu, ale w starożytnej kulturze wschodniej. Symbolizował on na ucztach zaistnienie wspólnoty międzyludzkiej, a w wymiarze religijnym również więzi miedzy człowiekiem a Bogiem. W Starym Testamencie pojawia się także, w czasach Mojżesza, wyrażenie kielich zbawienia : krwią z ofiar zebraną w kielichu były pokrapiane ołtarz i lud wybrany aby oczyścić ich z grzechów i odnowić lub wzmocnić przymierze z Bogiem. Ten sposób odpuszczania grzechów czy nawiązywania jedności z Bogiem został objawiony przez Boga Mojżeszowi[5]. Jednocześnie odnajdujemy w Starym testamencie wiele proroctw na temat mającej pojawić się nowej doskonalszej ofiary : (Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana (…)Ty rozerwałeś moje kajdany. Tobie złożę ofiarę pochwalną ” Ps. 116, 13.17[6];.

W Nowym Testamencie, w czasie Ostatniej Wieczerzy, Jezus był świadom wypełniania wielu wypowiedzianych proroctw Starego Przymierza i nadejścia nowego sposobu jednania ludzi z Bogiem. Podnosi On kielich zbawienia, który jest symbolem wypełnienia woli Jego Ojca, a jednocześnie zapowiedzią przelania swej własnej Krwi, która ma wyjątkową i jedyną moc zbawczą. (To jest bowiem Kielich krwi mojej nowego i wiecznego przymierza która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. … fragment Kanonu).

Przyjrzyjmy się zatem treściom zawartym w objawieniach Katarzyny Emmerich, a następnie sięgniemy do innych dostępnych historycznych źródeł na temat tego przesławnego Kielicha. Oto większy fragment tekstu na ten temat :

Piotr i Jan chodzili jeszcze długo po mieście za różnymi sprawunkami. Później widziałam ich w gospodzie, stojącej przed bramą na północ od Kalwarii w północno zachodniej stronie miasta, gdzie gościło wielu uczniów. Była to właściwa gospoda uczniów przed Jerozolimą, i zarządzała nią Weronika, której właściwe imię było Serafia. Stąd poszli obaj do domu Weroniki, bo i tu mieli niejedno do załatwienia. Mąż jej, radny miasta, bawił przeważnie poza domem, oddany swym zajęciom, a chociaż i był w domu, to trzymał się z dala od niej. Weronika była mniej więcej w wieku Najświętszej  Panny. Z Najświętszą Rodziną z dawna żyła w znajomości; jeszcze gdy Jezus jako chłopiec pozostał na święta w świątyni jerozolimskiej, ona posyłała Mu tam pożywienie.
Apostołowie otrzymali tu różne naczynia, które po części uczniowie zanieśli do wieczernika w nakrytych koszach; wzięli stąd również kielich, którym Jezus się posługiwał przy ustanowieniu Najświętszego Sakramentu. Wspomniany kielich był dziwnym naczyniem, tajemniczego pochodzenia. Przez długi czas spoczywał w świątyni między innymi starożytnymi, a cennymi naczyniami, których cel i początek dawno uległ zapomnieniu, podobnie jak i teraz niejeden starożytny, święty klejnot, z upływem wieków i zmianą okoliczności, poszedł w niepamięć.
Od czasu do czasu wybierano w świątyni przestarzałe, nieznane z użytku naczynia i klejnoty, sprzedawano je, lub dawano przerabiać inaczej, stosownie do potrzeby. I to najświętsze naczynie chciano nieraz przerobić, ale kielich, zrobiony z jakiegoś nieznanego kruszcu, nie dał się stopić w ogniu, więc go zarzucono. Za zrządzeniem Bożym znaleźli go raz młodzi kapłani w skarbcu świątyni, porzucony wraz z jakimś rupieciami w skrzyni i jako stary, zapomniany sprzęt ofiarowali na sprzedaż miłośnikom starożytności.
Cały garnitur, tj. kielich z wszystkimi dodatkami, kupiła wtenczas Weronika i już nieraz służył on Jezusowi przy ucztach świątecznych, a od ostatniej wieczerzy przeszedł w stałe posiadanie gminy wyznawców Chrystusa. Do kielicha należał cały garnitur przenośny, sporządzony stosownie do celu, jaki miał spełnić, tj. do ustanowienia Najświętszego Sakramentu. Dawniej oczywiście nie było go, ale nie pamiętam już, kiedy, i czy nie z polecenia samego Pana dodatek ten zrobiono.
Całe urządzenie przedstawiało się tak: Na płaskiej płycie stał wielki kielich, a w koło niego sześć małych kubków. W płycie tej znajdował się wysuwany rodzaj szufladki, ale nie pamiętam już, czy zawierał on świętość, czy nie. W samym kielichu stało drugie, mniejsze naczynie, na kielichu leżał talerzyk, przykryty sklepioną kopułką. W podstawce kielicha był umyślny schowek na małą łyżeczkę. Wszystkie naczynia osłonięte były cieniutką tkaniną i przykryte zwykle wielką wydrążoną półkulą, jakby parasolem, zrobioną — zdaje się — ze skóry, a opatrzoną u góry gałeczką. Kielich składał się z właściwego kubka na wino i z podstawki, później zapewne dodanej; podstawka była bowiem z innego materiału, a sam kielich z jakiejś brunatnej masy, gładkiej jak szyba zwierciadła.
Kształt miał gruszkowaty, po bokach dwa uszka do podnoszenia, bo ciężar jego był dość znaczny. Cały był pozłacany czy też wyłożony złotem. Podstawka wyrobiona była sztucznie z ciemnej złotej rudy. W koło obejmował ją z tegoż materiału wąż i latorośl winna, a prócz tego wysadzona była drogimi kamieniami. W podstawie, jak już wspomniałam, był schowek dla małej łyżeczki.
Kielich sam przechowywał później Jakub Młodszy przy kościele jerozolimskim. Wiem, że dotychczas znajduje się on gdzieś w bezpiecznym ukryciu i kiedyś znowu wyjdzie na jaw w stosownym czasie, jak i teraz do ostatniej wieczerzy. Mniejsze kubki przeszły w posiadanie innych kościołów, i tak jeden był w Antiochii, inny znów w Efezie; w ogóle naczynia te dostały się siedmiu kościołom. Kubki te należały kiedyś do Patriarchów, którzy pili z nich pełen tajemnic napój, gdy odbierali lub udzielali błogosławieństwa, jak to w swoim czasie widziałam i opowiadałam.
Początek wielkiego kielicha ginie w pomroce wieków. Posiadał go już Noe i w czasie potopu ustawił go w arce na samej górze. Melchizedek przyniósł go z sobą z kraju Semiramidy, gdzie był zarzucony, do Kanaanu, gdy zakładał osady w Jerozolimie; w nim składał wobec Abrahama ofiarę chleba i wina, i potem mu go pozostawił. Później widziałam go u Mojżesza. Masa, z której był zrobiony, była tak zbitą, jak masa dzwonu. Nie zdawał się być wykuty ręką ludzką, lecz jak gdyby przyroda sama go ukształtowała i jakoby wytworzył się z łona ziemi. Kiedy powstał i z czego, to było wiadomym tylko samemu Jezusowi. Ja przewidziałam go”[7]
. Podsumujmy więc najważniejsze detale tego cytatu związane z kielichem.

  1. Trudno określić kto wykonał ten Kielich
  2. Historia Kielicha sięga Noego, Melchizedeka, Mojżesza. Był używany w Świątyni, kupiła go Weronika, był kilka razy używany przez Jezusa w ucztach świątecznych. 
  3. Po ostatniej Wieczerzy opiekował się nim Jakub Młodszy w kościele jerozolimskim.
  4. Zrobiony z nieznanego kruszca jak „masa dzwonu”.
  5. Nie wiadomo kto wykonał dodatki do Kielicha potrzebne do sprawowania Ofiary Eucharystycznej, które nie były potrzebne w ofiarach Starego Przymierza. Być może sam Jezus zlecił je wykonać.
  6. Św. Piotr błogosławi nowo wyświęconych kapłanów Kielichem w którym był Najświętszy Sakrament; Kielich ten istnieje do dziś. Oto próba wizualizacji kielicha na podstawie objawionych informacji.

Chcąc poznać historię św. Kielicha od śmierci Jezusa aż po dziś dzień, opierając się o powszechnie dostępne źródła historyczne, musimy stwierdzić, że jest na tym szlaku kilka okresów w których niewiele wiemy o losach tej szczególnej Relikwii. Zwłaszcza niekompletna jest historia z okresu Średniowiecza, kiedy to Kielich musiał być  ukrywany ze względu na grożące mu niebezpieczeństwa. Wówczas łatwo zauważyć, że jego historia jest przeplatana czy nawet zaciemniana wieloma wymyślonymi historyjkami czy legendami. Jednakże, pomimo istnienia tych częściowych „białych plam”, pojawia się dzisiaj coraz więcej osób, w tym także wielu naukowców, którzy twierdzą prawie z całkowitym przekonaniem, że św. Kielich z Wieczernika przetrwał do chwili obecnej i że znajduje się w hiszpańskim mieście Walencji. Był on używany przez wielu papieży, także przez Jana Pawła II w 1982 r. i Benedykta XVI w 2006r.

                                                      

Gdy chodzi o pierwszą cześć jego historii, to możemy być pewni, że po śmierci Jezusa posługiwali się nim Apostołowie a następnie Papieże aż do papieża Sykstusa II[8]. Byli oni przekonanymi, że mają w swych dłoniach święty Kielich z Wieczernika. Dlatego że był on tak bardzo cennym i znanym nazywano go jak w Kanonie Rzymskim przesławnym kielichem a nie po prostu kielichem[9]. Jego droga z Jerozolimy do Rzymu nie jest znana. Przypuszcza się, że to św. Piotr lub św. Marek zabrał go do Rzymu. Tam jak wiemy, św. Piotr, pierwszy papież, zmarł śmiercią męczeńską za czasów cesarza Nerona w 64 lub 67 roku.  W Rzymie św. Kielich pozostał prawie 200 lat, lecz o jego losach nie wiele wiadomo. Za czasie kolejnych prześladowań Chrześcijan, za panowania cesarza Waleriana, papież św. Sykstus II (257-258) na dwa dni przed swoim męczeństwem, zanim został aresztowany, przekazał diakonowi św. Wawrzyńcowi cenne relikwie i inne cenne rzeczy Kościoła aby je ukrył i zabezpieczył a pieniądze polecił rozdać ubogim. Św. Wawrzyniec który również poniósł okrutną śmierć męczeńską, zdążył jednak dokładnie 7 sierpnia 258 r., przekazać św. Kielich dwom żołnierzom hiszpańskim, aby go zanieśli do jego rodzinnej miejscowości Loreto koło Huesca w Hiszpanii.

Wydarzenie to zostało upamiętnione co najmniej potrójnie.

Po pierwsze, zostało on opisane trzy wieki później, w VI w. przez mnicha augustianina St. Donato. Zakonnik ten założył klasztor w okolicy Walencji a więc rodzinnych stronach św. Wawrzyńca. W swym manuskrypcie Vita, pisanym po łacinie, który niestety zaginął, ale istnieje jego kopia z XVII w.[10], opisuje życie św. Wawrzyńca oraz szczegóły przesłania św. Kielicha do Walencji. Dowiadujemy się z tej książki, że wśród skarbów Kościoła w Rzymie znajdował się św.  Kielich, a także, że św. Wawrzyniec otrzymał misję zaopiekowania się wszystkimi cennymi relikwiami Kościoła : Y entre elles la mas señalada el Caliz en que Christo nuestro Bien e Maestro consagro su preciosa sangue la noche de La Cena[11], Pośród relikwii wysłanych znajdował się kielich w którym Chrystus, Nasza Dobroć i nasz Mistrz konsekrował swoją krew w czasie Ostatniej Wieczerzy. (Tłumaczenie własne).

Po drugie w Rzymie w bazylice św. Wawrzyńca istniał fresk z XIII w. który przedstawiał św. Wawrzyńca przekazującego kielich legioniście Hiszpańskiemu[12].  Po trzecie : Istniał również jeszcze w Średniowieczu list, który został wysłany wraz ze św. Kielichem. List ten co prawda zaginął, ale został dokument sporządzony przez Króla Marcina Aragońskiego potwierdzający istnienie listu; dokument ten przetrwał do dziś[13]

Dalsza historia św. Kielicha związana jest więc z ziemią hiszpańską. Oto jej mała wizualizacja.

Po przybyciu do Loreto, rodzinnej miejscowości św. Wawrzyńca[14] Kielich znalazł schronienie w jego domu rodzinnym na przedmieściach miasta Huesca.  Było to zwykłe gospodarstwo w którym był on bezpiecznie przechowywany przez prawie trzy wieki. Z historii katedry w Huesca dowiadujemy się dzisiaj, iż mógł on również być przez jakiś czas w klasztorze San Pedro el Viejo. Natomiast w 553 r. gdy zbudowano katedrę w Huesca, wówczas św. Kielich otrzymał godne dla niego miejsce. Pozostał tam aż do roku 713.

W 713 r. Muzułmanie zajęli Hiszpanię i zaczęli również poszukiwać św. Kielicha. Dlatego też biskup z Huesca Asiclo opuścił diecezję wraz z Kielichem, aby go uchronić. Udał się w rejon gór Pireneji; był miedzy innymi w grocie Yeba de Basa, kościołach św. Piotra w el Viejo,  św. Adriana de Sasabe, św. Piotra de Jaca, kaplicy św. Piotra de Siresa. Właśnie w murze tej ostatniej kaplicy ok. 830r. św. Kielich został ukryty na dłużej. Wieloramienna gwiazda umieszczona na posadzce kaplicy miała jedno ramię dłuższe które wskazywało miejsce ukrycia w murze. Następnie Kielich został wywieziony stamtąd i przechowywany w wielu innych miejscach aby utrudnić znalezienie go przez wrogów. W IX w. Królowie Aragonu i Nawarry wsparli finansowo tzw. el culto a las santas reliquias" (kult świętych relikwii), nie precyzując otwarcie (ze względu na bezpieczeństwo), że chodzi o kult św. Kielicha.

W 1071 r. biskup z Jaca Don Sancho I umieszcza św. Kielich w zakonie św. Jana de la Peña, gdzie wcześniej on sam był zakonnikiem. Okazją do tego wydarzenia był przyjazd kard. Hugo Candido wysłanego przez papieża Aleksandra II. Był wówczas dokument sporządzony w j. hiszpańskim, który świadczy o obecności kielicha w tym miejscu. "En un arca de marfil está el Caliz en que Cristo N. Señor consagró su sangre, el cual envió S. Laurenzo a su patria, Huesca[15]) (« W arce z kości słoniowej znajduje się kielich w którym Nasz Pan Chrystus konsekrował swoją krew. Został on wysłany przez św. Wawrzyńca do rodzinnych stron w Huesca » (tł. własne). Jest to najstarszy istniejący dokument w Hiszpanii który potwierdza istnienie św. Kielicha.

W 1322 r. sułtan egipski Abulfat Mahomet oświadcza, że wszedł w posiadanie kielicha który był używany przez Jezusa w Jerozolimie. Król Jakub II z Aragonii kupuje go i umieszcza na zamku królewskim Alfajeria w Saragossie. J. A. Oñate snuje hipotezę, że kielich ten wykorzystano aby wykonać z niego podstawę do św. Kielicha z Wieczernika. Miał to uczynić Król Marcin Ludzki. W 1399 tenże Król zmusił przeora zakonu S. Juan de la Peña, aby dostarczył mu św. Kielich. Wydarzenie to zostało opisane w specjalnym dokumencie który potwierdza jego obecność na zamku[16]. Nieco później św. Kielich zostaje zawieziony do jego rezydencji królewskiej w Barcelonie. Dokumentuje jego obecność tamże spis dóbr zamku Marcina I, który został dokonany we wrześniu 1410 r.[17].

Po ok. sześcioletnim pobycie w Barcelonie, Kielich zostaje przewieziony do pałacu królewskiego w Walencji za sprawą Alfonsa V Aragona. Następnie zostaje powierzony przez brata króla Alfonsa, Jana II na ręce notariusza katedralnego Jaume Monfort do dyspozycji tamtejszej Katedry. Świadczy o tym akt notarialny z dnia 18 marca 1437r. Oto jego kopia poniżej.

Rodzina królewska próbowała później odzyskać Kielich, jednakże strony doszły  do porozumienia, że Katedra wypłaci królowi 40 tysięcy dukatów w złocie aby Kielich pozostał na zawsze w tym miejscu[18]. W 1585 Juan de Ribera ustanawia w Walencji procesję św. Kielicha a w 1608  Honorato Figuerola, kanonik katedry w Walencji zadbał o ustanowienie dnia corocznej celebracji św. Kielicha i wsparł ten pomysł finansowo. Dniem tym stał się 14 września.

W 1774 roku doszło do szczególnego wypadku. Podczas sprawowanej liturgii Wielkiego Tygodnia kielich wypadł z rak kapłana Don Vincente Frigola Brizuela rozpadając się na dwie części. Wszyscy uczestnicy liturgii przeżyli to wydarzenie szczególnie boleśnie, a sam kapłan zmarł kilka dni później. Kielich został naprawiony, a wydarzenie zostało zapisane w specjalnym akcie. Ponieważ w 1809 r. zbliżały się do Walencji wojska Napoleona, kielich przewieziono w 1809 r. do Alicante. Rok później powrócił na krótko do Walencji, by znowu być wywiezionym w marcu 1809 do Ibizy, a w lutym 1812 na Majorkę. W 1813 r. powraca ponownie do Walencji. W 1916 r. w uroczystość Objawienia Pańskiego kielich jest umieszczony w specjalnej kaplicy nazwanej Kaplicą Świętego Kielicha. Zdjęcia tej kaplicy i kielicha poniżej.

                                                                                        

Kolejnym zagrożeniem dla tej świętej Relikwii była wojna cywilna za czasów generała Franco z Republikanami (Marxistami). 21 czerwca 1936 Republikanie zdewastowali budynki przykatedralne i w związku z tym Rada katedralna zdecydowała się ukryć Kielich. Został on wyniesiony w sposób zamaskowany przez parafiankę Marię Sabina Suey Vanaclocha, która mieszkała w Walencji  na ulicy Primado Reig nr 3. Po zajęciu Katedry przez Republikanów,  jeden z fra-masonów szukał usilnie Kielicha nie tylko w Katedrze ale także wraz z Republikanami w domach rodzinnych członków rady katedralnej i ich przyjaciół. Trafili oni także do domu pani Sabiny, jako że była przyjaciółką archiwisty katedralnego Eliasa Olmosa Canaldy, jednak Kielicha nie znaleźli. Był dobrzy ukryty w szafie a następnie pod płytą chodnikową.

29 sierpnia masoni przyszli ponownie szukać u Pani Sabiny, lecz znowu bez skutku. Kielich został więc ukryty w innym miejscu, u jej brata w Walencji na ulicy Pelayo nr 7. a następnie powrócił do niej od 30 stycznia 1937 r. Nie mogąc znaleźć tej cennej Relikwii, Żydzi holenderscy zdecydowali się nawet zaoferować sumę 100 000 dolarów. 27 czerwca Kielich trafił do domu siostry pani Sabiny w miejscowości Carlet, ok. 25 km od Walencji. Po zwycięstwie gen. Franco, Kielich powrócił do Katedry w Walencji i jest tam czczony po dziś dzień[19].

Kielich z Walencji był obiektem wielu naukowych badań a także wielu naukowych opracowań[20]. Do najbardziej znanych osób zajmujących się historią i autentycznością kielicha należy zaliczyć : Jorge-Manuel Rodríguez Almenar, profesor Uniwersytetu w Walencji,   Antonio Beltrán, profesor archeologii Uniwersytetu w Saragossie, profesor Salvador Antuñano, profesorr Martin Bueno.

To właśnie prof. Beltrán na podstawie szczegółowych badań ogłosił w 1960 r., że podstawa Kielicha wykonana z agatu oprawionego w złoto, ozdobiona perłami i szlachetnymi kamieniami, pochodzi z X–XII w. Natomiast złote uchwyty i połączenie podstawy z czaszą pochodzą z XII–XIV w. Sama zaś czasza z agatu o średnicy 9 cm pochodzi z okresu pomiędzy II w. przed Chrystusem a I w. po Chrystusie i została wykonana w warsztacie egipskim, syryjskim lub palestyńskim. Podobną opinię wyraził profesor Martin Bueno.

Profesor Salvador Antuñano tak oto wypowiada się na temat tego św. Kielicha : „Ponieważ Tradycja i Historia jasno wskazują, że jest to Kielich którego nasz Pan użył „nocą której miał być wydany”, chrześcijanie czczą go, ponieważ on ich przenosi do tej wyjątkowej chwili w której Syn Boży daje nam swoją Krew, zanim ją przeleje na Krzyżu. Z tego względu rdzeń i fundament oddawania czci św. Kielichowi znajduje się w tajemnicy Eucharystii[21].

Znanych jest ponad dwadzieścia kielichów które pretendują do tego aby być uznane za Kielich z Wieczernika[22], jednak ich historie są zdecydowanie mniej przekonujące niż historia Kielicha z Walencji. Do najbardziej znanych należy zaliczyć : 1) Kielich le Sacro Catino znajdujący się obecnie Genui. Jego pochodzenie jest niestety bardzo niepewne. Chociaż wiemy dziś, że jest wykonany z niebieskiego egipskiego szkła[23] to jednak nie ma żadnych przekonujących dowodów by potwierdzić, że mógłby, jak niektórzy twierdzą, być  ofiarowany przez Królową z Saby królowi Salomonowi. Również nie można udowodnić, że mógł on być używany przez Jezusa w Jerozolimie. William z Tyru który pisze o nim około 1170 r., że został odnaleziony w meczecie w Cezarei w 1101.

2) Waza z Bazyliki Hagia Sophia przewieziona z Konstantynopola w XII w do Troyes we Francji. Została ona zabrana wraz z relikwiami kilku świętych w czasie odbywania czwartej wyprawy krzyżowej na początku XIII w. Była to piękna waza z jaspisu opasana na brzegu srebrem na którym były wygrawerowane cztery wersety w j. greckim : „Waza ta jest tą, na której dwie ryby były przyniesione za stół i położone przed Naszym Panem Jezusem Chrystusem, a później Ciało Jezusa zostało tam złożone”. W 1199 r. rosyjski pielgrzym, Antonius (późniejszy biskup Nowogrodu) zwiedzał sanktuaria Wschodu i spisał katalog głównych relikwii które spotkał. W manuskrypcie z 1872 r. czytamy, że gdy ów zakonnik zwiedzał bazylikę Hagia Sophia, zauważył małą wazę (marmurową z wyglądu), o której mówiono, że była używana przez Jezusa w Wielki Czwartek podczas Wieczerzy. Pomimo iż Waza ta była szczególnym skarbem we Francji, to jednak została zniszczona jak wiele innych cennych relikwii w czasie Rewolucji Francuskiej w 1794r. [24].  

3) Kielich Damasceński który jest srebrny i ma dwa litry pojemności. Jest więc zbyt duży, aby był używany w czasie Ostatniej Wieczerzy w Wieczerniku. Jednakże powołując się na komentarz św. Hieronima, cytowanego przez Janice Benett, możemy zauważyć, iż Hieronim mówi, że w Wieczerniku były dwa kielichy : Jeden, srebrny w którym było wino do picia, a drugi wykonany „ze skały”, użyty do sprawowania Eucharystii[25]. Komentarz ten nie udowadnia jednak, że tzw. kielich Antiocheński, który znajduje się obecnie w Metropolitan Museum of Art. w Nowym Yorku, jest tym drugim srebrnym kielichem z Wieczernika. Według przeprowadzonych badań, kielich z Nowego Yorku pochodzi prawdopodobnie z VI w. Jego kształt i wielkość pozwalają twierdzić, że nie jest to kielich ale raczej wisząca lampa[26].  

Św. Kielich z Wieczernika był i jest również obiektem zainteresowań wielu osób spoza Kościoła. Wytworzono wokół niego wiele legend, opowiadań, czy fantastycznych lub fabularnych filmów[27]. W XII w powstaje kilka powieści inspirowanych jego historią. W 1181, Chretien de Troyes pisze powieść Perceval o młodzieńcu, który z coraz większym zapałem postanawia odnaleźć zagubionego Graala jako źródło tajemnej mocy. Dzieło to stało się inspiracją do powstania wielu podobnych dzieł literackich, jak np. Rycerze Okrągłego stołu na dworze legendarnego króla Artura, czy nawet kilka dzieł muzycznych[28]. W każdym jednak nowym dziele pojawia się jakaś nowa cecha Graala, co sprawia, że przestaje on być zwykłym synonimem św. Kielicha; przybiera najróżniejsze formy niezwykłych osób lub obdarzonych nadludzką mocą rzeczy. Jest to tym bardziej niezrozumiale, jako że słowo Graal w j. hiszpańskim oznacza kielich, kubek czy czarę. Dzisiaj natomiast można się dowiedzieć od różnych twórców z wybujałą wyobraźnią , że Graalem może być bliżej nieokreślony, nie do znalezienia, pełen mocy przedmiot którego wielu szuka bezskutecznie; tajemniczy pozaziemski kamień czy przedmiot wręcz boskiego pochodzenia który zainicjował powstanie religii. Na niektórych filmach na temat Graala wyraźnie można dostrzec obrazy czy treści związane z szatanem.

Znana jest również historia, nie potwierdzona dowodami, jakoby Józef z Arymatei był w posiadaniu kielicha z Wieczernika i zebrał do niego kilka kropli cudotwórczej krwi z boku umarłego ciała Jezusa[29].

Kończąc tę niezwykłą, wielowątkową historię na temat św. Kielicha z Wieczernika, należało by zauważyć wyłaniające się z niej dwie przeciwstawne postawy ludzi. Gdy w trudnych dla Kościoła momentach dziejowych, św. Kielich był ukrywany, niedostępny, wielu chciało go za wszelką cenę zobaczyć a nawet zdobyć. Gdy natomiast od kilku wieków jego miejsce jest znane, pojawia się wielu aktywnych propagatorów treści dezinformujących, relatywizujących czy wręcz fikcyjnych, aby wielu ludzi jak najskuteczniej od niego oddalić.  Próbując wyobrazić sobie, co o tym wszystkim „myśli” sam Pomysłodawca św. Kielicha, chciało by się zawołać : Mistrzu z Nazaretu, Zwycięzco grzechu i śmierci, Ty, który po dziś dzień karmisz twoich uczniów swym Ciałem i swoją Krwią, daj nam oczy by widziały, uszy by słyszały i serce by zdołało pojąć.



[1] W Kościołach Wschodnich, zarówno prawosławnych jak i przedchalcedońskich (Koptowie, Syriacy, Chaldejczycy itd.) nazywa się anaforą.

[2] Ostateczne zmiany Kanonu wprowadził papież Grzegorz Wielki w VI w.

[3] L’Osservatore Roman, 1/2005

[4] Myśli cytowane z jej książki : Żywot i bolesna męka Pana Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi, wyd. IV, Maria Vincit, Wrocław 2009, s.695-704.

[5] W księdze Liczb Bóg oznajmia Mojżeszowi jak ma wyglądać ofiara przebłagania : Lb, 8, 5-12.

[6] Zobacz także : Jezus jako kapłan według porządku Melchizedeka Ps. 110, 4; Kamień odrzucony…. Ps. 118,22, Zapowiedź nowej ofiary Ml 1,10-11.

[7]  Tamże, s. 698-699.

[8] Papież Sykstus II był 24 papieżem Kościoła Katolickiego.

[9] W 9 kanonach ułożonych po Soborze Watykańskim II, wyrażenie przesławny kielich zniknęło, a Kanon Rzymski jest dzisiaj używany raczej rzadko.

[10] Kopia ta ma tytuł : Vida e martyrio del glorioso Español san Lorenco (Życie i męczeństwo chwalebnego hiszpańczyka św. Wawrzyńca) Tł. własne.

[11] Treści te odnalazła i opublikowała angielska pisarka Janice Bennett, Święty Graal odnaleziony. Prawdziwa historia Świętego Kielicha z Walencji, Wyd. Klub Książki Katolickiej, 2007.  

[12] Bazylika ta została zniszczona podczas II wojny światowej 17 lipca  1943 r.  Po dziś dzień istnieje tylko słabej jakości zdjęcie tego fresku. Zobacz: http://messe.forumactif.org/t465-le-saint-calice-de-valence

[13] Rergamin nr  136 kolekcji króla Marcina. 

[14] Obecnie jest tam pustelnia Matki Bożej z Loreto.

[15] Dokument "Vida de S. Laurenzo" z 14 grudnia 1134 (strona 109) napisany przez  D. Carreras Ramireza, Canon z Saragossy.

[16] "Cáliz de piedra en el cual Ntro. Sr. Jesucristo consagró su preciosa sangre" Kielich z kamienia w którym Nasz Pan Jezus-Chrystus konsekrował swoją najdroższą Krew” Tłumaczenie własne. Tekst jest zachowany w archiwach królewskich, pergamin nr. 136 z kolekcji króla Marcina I Ludzkiego.

[17] Zobacz dokument : http://www.euskalnet.net/jcgorost/santocaliz/docum.htm

[18] Zobacz : Archiwa Katedry w Walencji, wolumin 3.532, s.36-37.

[19] Zobacz : http://messe.forumactif.org/t465-le-saint-calice-de-valence. Więcej na ten temat, godna polecenia książka : D. Elias Olmos y Canalda , Como Fue Salvado el Santo Caliz de la Cena : Rutas del Santo Grial desde Jerusalén a Valencia, 1946. Zobacz także : http://santocalice.altervista.org/cronos.html, http://en.wikipedia.org/wiki/Holy_Chalice ; http://fr.wikipedia.org/wiki/Discussion:Saint_Calice; http://es.wikipedia.org/wiki/Usuario:Michel_BUZE; http://www.michaeljournal.org/saintcalice.asp.

[20] Janice Bennett, Święty Graal odnaleziony. Prawdziwa historia Świętego Kielicha z Walencji, Wyd. Klub Książki Katolickiej, 2007; Manuel Sancho Navarrete, El Santo Cáliz. Manuel Sancho Navarrete. wyd.  Editado por Caja de Ahorros de Valencia; Antonio Beltran,  Estudio sobre el Santo Cáliz de la Catedral de Valencia, (1960); Sancho Andreu, J., Il Santo Calice riafferma la verità dell’Eucaristia, L’Osservatore Romano, 5 lipca  2006 ; Sancho Andreu, J. (Ed.), El Santo Cáliz. Historia, leyenda y culto, Generalitat Valenciana, Valencia 2006 ; Sánchez Navarrete, M., El Santo Cáliz de la Cena, (Santo Grial) venerado en la Catedral de Valencia, Valencia 1994. Contiene una completa bibliografía ; Olmos Canalda, E., Cómo fue salvado el Santo Cáliz de la Cena. Rutas del Santo Grial desde Jerusalén hasta Valencia, 6ª Ed. Valencia 1949 ; Oñate Ojeda, J. A., El Santo Grial. El Santo Cáliz de la cena, venerado en la Sta. Iglesia Catedral Basílica Metropolitana de Valencia, Su historia, su culto, sus destinos, 3ª Ed., Valencia 1990 ; W dniach 7-9 listopada 2008 r. zorganizowano w Walencji Międzynarodowy kongres na temat św. Kielicha.

[23] Gdy Napoleon podbił Włochy, kielich ten został zabrany do Paryża.  Powrócił do Włoch niestety pęknięty, co pozwoliło stwierdzić, iż nie jest on szmaragdowy ale wykonany z niebieskiego prawdopodobnie egipskiego szkła. 

[25] Opis ten potwierdza, że tylko kielich z Walencji pasuje do opisu św. Hieronima.

[26] Zobacz : Eisen, Gustavus A. The Great Chalice of Antioch. Kessinger Publishing, LLC, 2003.

[27] Do najbardziej znanych filmów należy zaliczyć Kod Leonarda da Vinci Dana Browna. Jego książka o tym samym tytule była inspirowana książką Michael Baigenta, Richard Leigha oraz Henriego Lincolna, The Holy Blood and the Holy Grail ("Święta Krew i Święty Graal ").

[28] Oto przykłady innych utworów :  tekst anonimowy Perceval en prose z XIII w. Również w tym czasie Wolfram von Eschembach pisze powieść, która później bardzo zainspirowała nawet Hitlera : Perzival. Graalem jest tutaj tajemniczy kamień o łacińskim imieniu « Lapsit  Exillis ». Niektórzy tłumaczyli go jako « Lapis Exilis » lub « Lapis Ex Coelis » czyli szmaragd który spadł, według jakiejś legendy ze słońca lub czoła Lucyfera. Zamieniony po upadku tajemniczo w wazę, zabrał krew Jezusa która spływała z jego pięciu ran. W 1882 R. Wagner pisze operę Parsifal, a Alexandre Asteir tworzy film o Graalu : Kaamelott. Wiele innych przykładów przeróżnej twórczości z pogranicza bajek i świata tajemnych duchów możemy odnaleźć na stronie internetowej :  https://fr.wikipedia.org/wiki/Graal

[29] Robert de Boron, Józef z Arymatei ok. 1199 r.

 

 

Spanish


Wersja hiszpańska

Nasze teksty

Prev Next

Wiodący niemiecki dziennikarz: CIA nacis…

PATRIOTYCZNY RUCH POLSKI Kurt Nimmo, Prison Planet.com – USA 2014-10-08 Polityka Udo Ulfkotte, były redaktor Frankfurter Allgemeine Zeitung, jednej z największych gazet w Niemczech, przyznaje, że pracował dla CIA. "Byłem dziennikarzem, przez około 25 lat,...

Administrator - avatar Administrator 15 Paź 2014 Hits:72 Publicystyka

Read more

Nasz człowiek w Donbasie

Nie będę siedział w domu przed kompem, kiedy Zachód atakuje bliski mi kraj – mówi nasz człowiek w Donbasie. Walki powstańcze w Donbasie toczą się bez udziału polskich korespondentów wojennych. Wszystkie...

Administrator - avatar Administrator 15 Paź 2014 Hits:71 Publicystyka

Read more

Sprzeciw wobec planów dot. militarnego w…

W ubiegłą sobotę (4. października) mazowiecki Obóz Wielkiej Polski (OWP) zorganizował demonstracje w związku z doniesieniami prasowymi, które informowały o działaniach mających na celu udzielenie kijowskiej juncie wsparcia zbrojnego. Zdajemy...

Administrator - avatar Administrator 15 Paź 2014 Hits:59 Publicystyka

Read more