Drodzy Czytelnicy!
Na naszej stronie zamieszczamy teksty różnych autorów, tak „z pierwszej ręki” jak i przedruki, traktujące o najistotniejszych problemach Polski i świata. Kluczem doboru publikowanych treści, nie jest zgodność poglądów Autorów publikacji z poglądami USOPAŁ, lecz decyduje imperatyw ważności tematu. Poglądy prezentowane przez Autorów tekstów, nie zawsze podzielamy. Uznając jednak, że wszelka wymiana poglądów i wiedzy, jest pożyteczna dla życia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiając naszym czytelnikom ich osąd - USOPAŁ.
Home Publicystyka Choroba poobozowa - tzw. KZ-syndrom Część 2

Choroba poobozowa - tzw. KZ-syndrom Część 2

F09

Choroba obozowa w drugim pokoleniu

    W latach 60-tych pojawiły się pierwsze publikacje o niekorzystnych następstwach medycznych i psychologicznych u dzieci byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Jak słusznie podkreśliła Dominik (1979), ta złożona problematyka wymaga ujęcia przynajmniej z czterech punktów widzenia: biologicznego, psychologicznego, psychiatrycznego i społeczno-pedagogicznego. Już wstępne badania sugerowały większą zachorowalność tych dzieci na nerwice, wskazywały na pewne podobieństwa struktury osobowości rodziców i dzieci, na  ambiwalencję silnego związku uczuciowego dziecka z prześladowanym w obozie rodzicem itd. (Dominiki i Teutsch, 1978).

    Kempisty (1973, 1979) na podstawie wieloletnich badań i obserwacji doszedł do wniosku, że zachorowalność ogólna w populacji dzieci byłych więźniów obozów koncentracyjnych jest znacznie wyższa niż w grupach kontrolnych. Urazy obozowe doprowadziły do społecznej dezorganizacji rodzin byłych więźniów i osłabienia więzi osobowych, co z kolei wywołało zaburzenia dojrzewania społecznego. Ujawniało się to wzrostem napięć emocjonalnych, sytuacji konfliktowych i zaburzeniami zachowania. W życiu codziennym przejawiało się to w formie konfliktów rodzinnych, naruszaniu prawa oraz w zamachach samobójczych.

    Przytoczone prace stanowią przekonywający argument za tym, że patologia rodziców będąca skutkiem urazów obozowych, znajduje odbicie w następnej generacji. Warto zaznaczyć, że pojawiły się pierwsze głosy o swoistym "dziedziczeniu się" tych zaburzeń także w trzecim pokoleniu. Z klinicznego, a także społecznego punktu widzenia interesujący jest nie tylko obraz tych zaburzeń, ale także pytanie o mechanizm ich przekazywania: biologiczny, czy też psychologiczno-społeczny.

Podsumowanie

    Zrozumienie istoty choroby obozowej, jej złożonego i wielopostaciowego obrazu klinicznego, zarówno w sferze somatycznej jak i psychicznej, możliwe jest jedynie w ścisłym odniesieniu do przeszłości obozowej. Nic dziwnego, że napotkano na duże trudności w naukowym ujęciu tych problemów, wymykających się z przyjętych schematów myślenia lekarskiego. Także w badaniach psychiatrycznych trzeba było odejść od takich schematów i poszerzyć zakres badania  stosownie do  perspektywy przeżyć człowieka znajdującego się w sytuacji granicznej.

    Pomijając trudności terminologiczne najistotniejsze wydaje się uchwycenie związku przyczynowego między doznanymi urazami obozowymi, a stwierdzonymi zaburzeniami oraz wyodrębnienie wśród różnorodnych następstw chorobowych tego, co pozwala ująć je we wspólną nazwę choroby obozowej (KZ-syndromu).

    W wieloczynnikowej etiologii tej choroby, zdaniem Kępińskiego (1979), trzy czynniki odgrywają najważniejszą rolę:

- rozpiętość przeżyć (piekło i niebo obozu)

- jedność psychofizyczna, która  in extremis życia obozowego dramatycznie się manifestowała oraz

- swoisty autyzm, polegający na znalezieniu w samym sobie punktu oparcia, umożliwiającego przetrwanie obozu.

    Przedstawione w dużym skrócie wyniki badań psychiatrycznych byłych więźniów zrealizowane w różnych okresach od uwolnienia z obozu, ukazują wyraźną dynamikę obrazu psychopatologicznego choroby obozowej. Nie ma wątpliwości, że początek tej choroby datuje się jeszcze w obozie. Wywołuje ją złożony zespół czynników urazowych natury biologicznej i psychologicznej. Pod ich wpływem, jeszcze w czasie pobytu w obozie, następowała ostra reakcja adaptacyjna polegająca na maksymalnej mobilizacji wszystkich sił i mechanizmów obronnych ustroju, tak psychicznych jak fizycznych. Więźniowie, którzy byli zdolni uruchomić te mechanizmy, mieli szanse na przetrwanie obozu. U pozostałych, wkrótce po wyczerpaniu sił obronnych, następowało ich załamanie się w wyniku czego popadali w stan zmuzułmanienia. Była to przysłowiowa śmierć za życia.

    Początkowy okres choroby obozowej można przedstawić w następującym diagramie:

Okres obozowy

                                                           biologicznych                      

                    Działanie urazów

                                                           psychicznych

 

                                                            mobilizacja sił obronnych (przetrwanie)

               Reakcja adaptacyjna

                                                             wyczerpanie mechanizmów obronnych

                                                             ("muzułmaństwo", śmierć)

    W okresie poobozowym można wyróżnić kilka charakterystycznych faz w rozwoju choroby obozowej. W pierwszym okresie przeważają choroby somatyczne wyniesione z obozu oraz objawy ogólnego wyniszczenia (głodowego). Objawy somatyczne dominują nad zaburzeniami psychicznymi. Jest to okres leczenia somatycznego i rekonwalescencji.

    Druga faza, to faza pozornego utajenia objawów choroby, zarówno w sferze somatycznej jak i psychicznej. Trwa ona różnie długo, od kilku miesięcy do kilku lat (Cohen, 1972).

    W trzeciej fazie ujawniają się zaburzenia osobowości i związane z nimi zaburzenia adaptacji społecznej (w małżeństwie, w rodzinie, w pracy). Zaburzenia te przyjmują zwykle dwie formy: asteniczną lub steniczną.

    W kolejnej fazie ujawniają się różnorodne dolegliwości o obrazie nerwicowym lub częściej rzekomonerwicowym (neurastenicznym lub lękowo-depresyjnym). W tej fazie wyczuwa się jedynie intuicyjnie organiczne podłoże tych zaburzeń.

    Następnym etapem w rozwoju choroby obozowej jest przedwczesne starzenie się oraz przedwczesny rozwój uogólnionej miażdżycy W tym okresie pojawiają się już objawy świadczące o organicznym podłożu zaburzeń psychicznych.

    Ostatnia faza to faza organiczna, w której u większości badanych, na ogół już w podeszłym wieku, stwierdza się objawy zespołu psychoorganicznego o cechach mieszanych: otępiennych i/lub charakteropatycznych. Wśród nich zdarzają się przypadki padaczki, epizody psychotyczne o typie organicznym itp.

    Wyodrębnione tu fazy nie mają wyraźnych granic, nieraz są trudne do odgraniczenia, a nieraz nakładają się na siebie. Powoduje to w niektórych wypadkach, że obraz psychopatologiczny choroby obozowej jest wielopostaciowy i nastręcza duże trudności diagnostyczne i terminologiczne. W każdym jednak przypadku można prześledzić wyraźną dynamikę tych zmian, przebiegającą od fazy utajenia, poprzez zaburzenia osobowości i adaptacji społecznej, poprzez fazę rzekomonerwicową i depresyjną, do przedwczesnego starzenia się i wreszcie - do fazy organicznej. Schematycznie można to ująć następująco:

Okres poobozowy

1. Faza wyniszczenia fizycznego

2. Faza pozornego utajenia

3. Faza zaburzeń osobowości i przystosowania

4. Faza rzekomonerwicowa

5. Faza depresyjna

6. Przedwczesne starzenie się

7. Faza organiczna

    W drugim pokoleniu uwidaczniają się następstwa natury psychologicznej. Są to zaburzenia osobowości, niedojrzałość społeczna, zespoły nerwicowe oraz zaburzenia przystosowania. W sferze somatycznej "choroba obozowa" ujawnia się w formie większej zachorowalności ogólnej w porównaniu z grupami kontrolnymi.

    Śledząc rozwój choroby obozowej na przestrzeni kilkudziesięciu lat łatwo zauważyć, że jej przebieg jest ciągły. Cechuje ją także postępujący charakter, pogłębianie się objawów i zmian narządowych w miarę upływającego czasu. Dotyczy to także uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego.

    Charakterystyczne jest także równoczesne występowanie kilku różnych chorób somatycznych. Jak słusznie zauważył Kłodziński (1972), współistnienie kilku zaawansowanych chorób u jednego byłego więźnia można tłumaczyć tym, że przewlekła choroba wywierała ujemny wpływ na cały ustrój, wyzwalając choroby innych narządów; można jednak przyjąć, że stan ten był spowodowany jednolitym czynnikiem etiologicznym, tj. stresem obozowym. Działał on na cały ustrój, upośledzając wszakże silniej czynności niektórych układów... Jest ważne, że przez długi czas choroba ujawniała się (...) tylko w upośledzonym układzie. Z biegiem lat, a czasem także pod wpływem jednokierunkowego leczenia, występowała dysfunkcja innych układów.

   Na tle pesymistycznego na ogół obrazu można zaobserwować pewne elementy optymistyczne. Dotyczą one nielicznej grupy byłych więźniów, którzy dożyli sędziwego wieku i mimo długotrwałego i ciężkiego pobytu w obozach cieszą się niezłym zdrowiem, potrafili się przystosować do życia poobozowego, nie szukają pomocy medycznej i - co godne uwagi - sprawiają na otoczeniu wrażenie zdrowych stosownie do wieku kalendarzowego. Utrzymali oni aktywność życiową, są pełni inicjatywy i niechętnie wracają do przeżyć obozowych. Jak zauważa Kłodziński, żyją oni tak, jak gdyby ich choroby i wiek nie wchodziły w rachubę. Zjawisko to można by wyjaśnić w ten sposób, że przeżycia obozowe wytworzyły u tej kategorii byłych więźniów poczucie, iż po przetrwaniu obozu wszystko w życiu jest łatwiejsze i ze wszystkim można sobie poradzić. Ponadto obóz jakby zatrzymał ich czas życia w tym sensie, że znajdują się wciąż w subiektywnym wieku, w jakim byli w obozie, gdyż wszystko, co się działo potem, było mniej ważne. Stres życia obozowego mógł wyzwolić u nich większą odporność niż u przeciętnych ludzi, dzięki czemu młodość psychologiczna - rzadko wprawdzie - pokrywa się z młodością biologiczną.

    Można przewidywać, że w najbliższej przyszłości, a w każdym razie do czasu kiedy żyć będą byli więźniowie, następować będzie dalsza ewolucja choroby obozowej. Najprawdopodobniej dominować będą w dalszym ciągu zaburzenia o typie organicznym. Nie można jednak wykluczyć innych torów, po jakich toczyć się może  dalszy jej rozwój. Nie ulega natomiast wątpliwości, że choroba obozowa trwać będzie jeszcze w swych wtórnych formach w dalszych pokoleniach. Głębokość i siła obozowych urazów, na nie notowaną do tej pory skalę, pozostawiła w ludzkiej naturze zbyt bolesny ślad, by mógł on zaniknąć  wraz z odejściem pokolenia byłych więźniów.

    Warto o tym pamiętać w kontekście ofiar prześladowań i wojen toczących się w świecie. 

Zdzisław Jan Ryn

 

Spanish


Wersja hiszpańska

Nasze teksty

Prev Next

Premier Szydło i kanclerz Merkel otworzy…

F32 Premier Beata Szydło wraz z kanclerz Niemiec Angelą Merkel wspólnie otworzyły polskie stanowisko na międzynarodowych targach przemysłowych w Hanowerze przecinając wirtualną wstęgę. Szefowe polskiego i niemieckiego rządu zainaugurowały polską wystawę na...

Administrator - avatar Administrator 24 Kwi 2017 Hits:9 Publicystyka

Read more

Kto chce się pozbyć Macierewicza?

F31 3 sierpnia 2008 roku w Krakowie odbyła się wyjątkowa przysięga wojskowa. Tę wyjątkowość zapewniła obecność ówczesnego premiera Donalda Tuska oraz szefa MON, Bogdana Klicha, a także fakt, że była to...

Administrator - avatar Administrator 24 Kwi 2017 Hits:7 Publicystyka

Read more

Antoni Macierewicz tworzy nowoczesne i s…

F30 Dzięki pracy Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, Polska jest coraz bardziej bezpieczna. Amerykańskie wojska w Polsce, wykorzystanie energii młodych patriotów do utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej, oczyszczenie struktur z ludzi WSI...

Administrator - avatar Administrator 20 Kwi 2017 Hits:37 Publicystyka

Read more