Drodzy Czytelnicy!
Na naszej stronie zamieszczamy teksty różnych autorów, tak „z pierwszej ręki” jak i przedruki, traktujące o najistotniejszych problemach Polski i świata. Kluczem doboru publikowanych treści, nie jest zgodność poglądów Autorów publikacji z poglądami USOPAŁ, lecz decyduje imperatyw ważności tematu. Poglądy prezentowane przez Autorów tekstów, nie zawsze podzielamy. Uznając jednak, że wszelka wymiana poglądów i wiedzy, jest pożyteczna dla życia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiając naszym czytelnikom ich osąd - USOPAŁ.
Home Publicystyka Podział Społeczeństwa Wedle Liter Nowego „Alfabetu”

Podział Społeczeństwa Wedle Liter Nowego „Alfabetu”

F76

Terroryzowanie Profesorów na amerykańskich uniwersytetach

            Jeśli nasi czytelnicy należą do starej szkoły i uczyli się czytać z Polskiego Elementarza, w którym było napisane, że „Ala ma kota...” i że alfabet angielski, a także polski, zaczyna się od liter  ABCD etc.,  teraz ci studiujący na amerykańskim uniwersytecie dowiedzą się, że alfabet winien się zaczynać z  liter: LGBTQA+. Te litery  są niezwykle ważne do kreślenia studenta, albo uniwersyteckiego profesora przynależność do właściwej orientacji seksualnej.

Dla analfabetów wyjaśniam znaczenie poszczególnych liter: L-znaczy lesbijka, G-znaczy Gay (homoseksualista),B-znaczy osoba biseksualna,  o obopólnym  seksualnym zainteresowaniu,    T-osoba w trakcje procesu zmiany swojego seksu z męskiej na żeńską, albo odwrotnie, Q- osoba zwana "Queer", A -osoba aseksualna, Znak (+) oznacza inne grupy , które jeszcze nie zostały sklasyfikowane.

            Aż łza się oku kręci, kiedy w PRLu dzielono nas na Politechnice Wrocławskiej  na Robotników, Chłopów i Inteligencję Pracującą. Byli także Obszarnicy i Burżuje, ale im nie zezwolono studiować. Amerykańscy konsultanci w tej dziedzinie nauk społecznych, marzą o wzroście seksualnych dewiacji, jako że od ich ilości zależą ich pozycje i dochody.  A co z podziałem rasowym, ktoś się zapytał? Taki podział już istnieje od wielu lat, ale w miarę upływu czasu stracił nieco na ważności, jako że pewne rasy , jak na przykład rasa żółta, czyli Japończycy, Chińczycy i Koreańczycy straciła na znaczeniu. Problem z rasą pejoratywnie nazywaną żółtą, jest w tym, że im się dobrze w USA wiedzie, nawet za dobrze. Także ci Azjaci, na uniwersytetach mają najlepsze wyniki, a nawet dużo lepsze od dominującej białej, oczywiście męskiej  arystokracji. Moja „agentka” uplasowana przez mnie sprytnie w ciele pedagogicznym jednego z amerykańskich uniwersytetów, o mało co nie została zdekonspirowana, przedstawiając się na „konferencji seksualnie- orientacyjnej”, jako Maria Psztycka. Musze dodać, że „Psztycka” to jest jej konspiracyjny pseudonim. Moja agentka została zasypana pytaniami, czy zamierza ciągle utrzymać imię Maria, czy tez w przyszłości należy ja nazywać „Marian Psztycki”. Czy wobec tego czy winna zakwalifikować się do grupy L, jako lesbijka, czy tez do grupy T, jako osoba w czasie procesu przejściowego, tranzytu z kobiety na mężczyznę? To wyżej napisałem, można by taktować, jako satyrę, aczkolwiek opisane zdarzenia, są bliżej prawdy niż nam się wydaje.

            Dlaczego ja o tym piszę? Dlatego, że ta działalność wydaje mi się podobna do szeregu innych poczynań grupy, która uporczywie nazywa się „liberalną”, której zadaniem jest podzielenie społeczeństwa na drobne fragmenty pod pozorem poprawienia jego wad. O tym procesie piszę w dalszej części mego artykułu.

Gnębiący problem molestowania przez dominujących mężczyzn.

            Prenumerując Financial Times, dziennik jakoby przeznaczony dla biznesmenów, drukowany w Anglii ale, którego właścicielem są Japończycy, wskoczył ostatnio na modną platformę, powszechnego molestowania kobiet, przez dominujących, męskich dyrektorów w miejscach pracy. Przykładowymi osobami, którzy uciekali się do molestowania stali się słynni dyrektorzy studiów filmowych w Hollywood, jak Weinstein, i nawet zdziałały już, czarnoskóry Bill Cosby. Myśląc sobie, że jeśli atak uwiedzionych, molestowanych, kobiet koncentruje się na ludziach o żydowskich lub afro-amerykańskich rodowodach, to ta grupa, nazwijmy ją : „anty”, musi być bardzo silna, jak że w przeszłości pewne grupy etniczne miały pewien immunitet i rozgrzeszenie środków masowego przekazu, zwanego dzisiaj jako MEDIA. Mając do wyboru wskoczyć na platformę „anty”, lub samobójczo bronić postępowania Weinstaina i Billa Cosby, wybrałem trzecie rozwiązanie, mianowicie zacząłem z boku przyglądać się i szukać odpowiedzi, o co właściwie w tej anty-wojnie chodzi? Kto za ta wojną stoi i jakie korzyści manipulatorzy całej kampanii spodziewają się wyciągnąć?.  Oczywiście moje opnie są tylko opiniami, opartymi bardziej na obserwacjach politycznej atmosfery, jaka towarzyszy kampanii „anty –męskiej” niż samych faktów lub statystyk, do których nie mam dostępu. W gruncie rzeczy, jak na razie nie widzę aby zarzuty przeciwko „agresorom” były pokryte solidnymi fatami, szczególnie, że niektóre kobiety,  które występują z  zarzutami czekały 40 lat aby teraz skarżyć się na bule głowy, albo nocne mary spowodowane przez nie uzgodnione uprzednio seksualne zamiary albo i fakty, kiedy miały lat 20.

Historia seksualnego wykorzystywania

            O wieków seks był używany przez dojmujące osoby, aby dominować słabsze. Niemniej osoby, które korzystały ze swej pozycji, czyli „napastnicy”, często nie zdawali sobie sprawy, że to właśnie strona „słabsza” jest stroną, która często z seksu wyciąga korzyści, materialne czy polityczne. Często strona, która uważamy za słabszą, prowokuje sytuacje, które później są przez nią wykorzystywane do szantażu finansowego albo politycznego Od dłuższego czasu było wiadomo o romansie prezydenta Johna Kennedy’ego z Marlin Monroe, która również spała z Frankiem Sinatrą. Pytanie, które sobie zadaję to to, czy Marlin Monroe robiła to z szalonej miłości dla J.F Kenediego, czy tez inne plany miała na myśli idąc z nim do łóżka? Nawet prezydent Clinton dal się uwieść Monice L.  i przypuszczam, że to Monika stwarzała sytuacje prowadzące do skandalu, a nie odwrotnie. Ja jako młody chłopak bylem świadkiem jak w mojej męskiej szkole, profesor homoseksualista ,teraz poprawnie nazywany Gejem,  stawiał dwóje z fizyki  moim kolegom, aby potem ich „instruować” wieczorami w swoim prywatnym laboratorium. Koledzy się nawet z tym nie kryli i uważali profesora za frajera, który im daje czwórki i piątki, po takich korepetycjach. Czyli seks nie jest jednostronny i przypuszczam manipulacja seksem, jako narzędziem dominacji jest wspólna dla całej gamy seksualnych dewiacji określonych przez alfabet LGBTQA+. Dla porządku  w tym alfabecie powinna istnieć litera H dla osobników hetero-seksualnych, jako, że na ich „barkach” spoczywa przyszłość rodzaju ludzkiego poprzez rozmnażanie. Spodziewamy się jednak, że postęp naukowy zniweluje tą potrzebę, bo ludzie będą się rozmnażali przez pączkowanie, albo klonowanie. Natomiast znak dodatni, czyli + , oznacza, że problem dzielenia rodzaju ludzkiego na podgrupy orientacji seksualnych nie został jeszcze zakończony i nazewnictwo nie zostało jeszcze ustalone. Ostatnio dodana litera A, oznacza grupę ludzi, którzy podają się jako aseksualni, czyli nie-seksualni. Klasyfikacja dla grupy A wymaga dalszych konsultacji i ważnych pytań, czy do tej grupy zaliczają się kastraci? Czy aseksualnym można zostać z wyboru, czy jest to zjawisko genetyczne? Na pewno nie dziedziczne.

            Od lat było wiadomym, że niektóre młode adeptki filmowe, używały seksu z dyrektorami wytwórni filmowych i reżyserami do otrzymania angażu. Natomiast mój kolega, na stażu we Wrocławiu, był wykorzystywany seksualnie przez sekretarkę z pobliskiej parowozowni, która mu w zamian przynosiła kanapki z szynką. Kolega miał wilczy apetyt i mimo tych kanapek był ciągle głodny. Do dzisiaj nie wiem, kto kogo wykorzystywał? Czy mój kolega wykorzystywał sekretarkę, czy też sekretarka z parowozowni wykorzystywała mego kolegę? Obawiam się, że kanapki z szynką nie były wystarczająco kaloryczne za usługi wykonywane przez mego kolegę, który w oczach chudł.  Ta sytuacja wymaga dalszych wyjaśnień. Może instytut IPM ma bardziej dokładne dane, które znajdują się w tajnych aktach Urzędu Bezpieczeństwa?

Czyli o co właściwie agitatorkom Uniseksu chodzi?

            Podejrzewam, że teoretycznie chodzi im o zniwelowanie różnic między mężczyznami i kobietami. Praktycznie jednak chodzi im o pieniądze. Agitatorki Unisexu zamierzają stworzenie społeczeństwa o jednym seksie, nazwijmy go Uniseks. Czy to nie przypomina pomysłów zaczerpniętych z książki Aldousa Huxley’a (1894-1963) pod tytułem „Odważny Nowy Świat” ( Brave New Wold), w której autor opisuje świat, w którym ludzie są „produkowani” w probówkach a ich intelektualne i fizyczne zróżnicowanie będzie zaprogramowane chemicznie? Seks owszem będzie, ale jedynie dla przyjemności, nie w celu utrzymania ludzkiego gatunku. Istniejąca kampania, której celem jest rozbicie społeczeństwa na seksualnie zróżnicowane grupy, stwarza pozory, że społeczeństwo nie jest jednolite i trzeba ludzi uświadomić, że składa się z różnorodnych preferencji seksualnych określanych przez ciągle rosnący alfabet liter,

A jak to się ma na amerykańskich uniwersytetach?

            Z rozmów jakie prowadziłem z profesorami różnych uniwersytetów odnoszę wrażenie, że sytuacja wymyka się spod kontroli zdrowego rozsądku. Całe wielogodzinne konferencje są zwoływane, na których „specjaliści” od dyskryminacji uczą profesorów jak maja się zachowywać i jak mają studentów i kolegów nazywać, szczególnie tych którzy nie są pewni do jakiego rodzaju ludzkiego (gender) należą w kategorii „alfabetu” LGBTQA+. Zadałem pytanie  mej „donosicielce”, która brała udział w takiej nasiadówce, czy nie powinna trzasnąć drzwiami i wyjść z sali na której panuje powszechny obłęd. Odpowiedziała mi, że to znaczyłoby stratę pracy na uczelni, w której pracowała przez 30 lat. Na amerykańskich uczelniach panuje terror pod płaszczykiem protekcji przed dyskryminacją, którą konsultanci od tego tematu określają na dzień dzisiejszy. Przypomina mi to system terroru na mej Politechnice, w PRL, kiedy to nam wykładano na wykładach Marksizmu-Leninizmu,, że system socjalistyczny jest lepszy od kapitalistycznego i że podwyżki cen kiełbasy są dla nas korzystne, bo jednocześnie obniżono ceny koparek gąsienicowych. Nikt z nas nie odważył się wtedy zakwestionować takich mądrości. Podobna sytuacja zaistniała dzisiaj, u nas w USA i chyba rozlewa się dzisiaj po całej  Europie. Powracając do pytania, kto na tym korzysta? Korzystają na tym  przede wszystkim wysoko płatni konsultanci  i Vice Prezydenci uczelni, których zadaniem jest administrowanie różnorodnych programów równości i różności  całej społeczności akademickiej. Aczkolwiek , zjawisko to jest najbardziej widoczne na uniwersytetach, również wielkie firmy nie są od tego bezpieczne.

            A jak długo ten obłęd będzie trwał?  Tak długo jak nasz kraj będzie drukował pieniądze, aby pokrywać horrendalne koszty tego rodzaju nonsensu. Jeśli pewnego ranka nikt nie będzie chciał kupować naszych obligacji finansowych, tak zwanych Fedaral Bonds, wtedy nasz Rząd będzie musiał zdecydować, kto będzie pracował, a  kto umrze z głodu. Także, jeśli US znajdzie się w stanie wojny wymagającej powszechnego poboru do wojska, wtedy cały alfabet LGBTQA+ zostanie wyrzucony do kosza na śmieci i wszyscy z nas będziemy siedzieli obok siebie w latrynach , na świeżym powietrzu, załatwiając swoje fizjologiczne potrzeby do długiego cuchnącego rowu. Będzie to forma kompletnej, wymarzonej urawniłowki, z której będą korzystali wszyscy, także członkowie grup LGBTQA+  i uniwersyteccy konsultanci.  Żegnaj więc wymarzona uniseks toaleto, dla seksualnie zagubionych , o którą żeśmy tak bohatersko walczyli.

Mikro-Agresja

            Jednym z ostatnich wynalazków szermierzy wolności i równouprawnienia klas i ras, stworzonym przez neokomunistów jest pojęcie Mikro-Agresji . Nie wiem czy Mikro Agresja  jest ich własnym wynalazkiem, czy tez zapożyczonym z książki George Orwella, pod tytułem „1984”, w której autor opisuje totalitarny system w którym słowa zmieniły znaczenie, a sterroryzowane społeczeństwo boi się własnych niepokornych myśli.  Dzisiaj nowotwór językowy „Mikro-Agresja” określa agresję w stosunku do człowieka innej rasy, płci, preferencji seksualnej czy koloru skóry w sposób niewidoczny, trudno wyczuwalny. W istocie rzeczy Mikro-Agresja nie jest dokładnie sformułowana i taki jest cel w jej mglistej definicji. Mglista, wieloznaczna definicja Mikro-Agresji umożliwia posądzenia każdego o każde przestępstwo na tle rasowym, narodowym, seksualnym, płciowym, a także o przestępstwa, które jeszcze na dzisiaj nie zostały zakwalifikowane, jako przestępstwa. Jest to Agresja ze znakiem dodatnim (+).  Jest to określenie zasługujące na Nagrodę Nobla w dziedzinie psychiatrii, z uwagi na jego schizofreniczny charakter.

Podział społeczeństwa na małe grupy stanowi pierwszą zasadę zagarnięcia władzy

            W sowieckim Marksizmie-Leninizmie dzielono społeczeństwo na chłopów, robotników, burżujów i obszarników. W nowym komunizmie liberalnym, mamy podział społeczeństwa na różnorodne grupy rasowe a także na wiele grup seksualnych preferencji. W sumie podział społeczeństwa na grupy i podgrupy zezwala na stworzenie fermentu społecznego, który z kolei zezwala na przechwycenie pełnej władzy. Tak było w 1917 roku w Rosji i podobny charakter, aczkolwiek spowolniony, ma działalność prasy i TV w rękach biurokratów EU i w Ameryce. W USA teoria „Mieszania Imigrantów w Jednej Misce”  dla stworzenia jednego rodzaju obywatela amerykańskiego, została zastąpiona przez „Miskę Różnorodnych Sałat (ras, narodowości, orientacji seksualnych itp.)”, w której każdy rodzaj i kolor skóry, płci  lub rasy zachowuje swoją drobność. Ta odrębność jest konieczna dla ich wykorzystania i stworzenia walki klas, z której neokomuniści, czytaj libertyni przejmą totalną władzę, zlikwidują prywatną własność i nakażą pisać donosy na naszych  sąsiadów, kolegów, rodzinę i nawet na siebie samych. Już widzę następne zarządzenie, podobne do hitlerowskiego, nakazujące obywatelom „Uniseklandu” zdefiniować swą płciową albo bezpłciową przynależność w opaskach noszonych na lewym ramieniu  z dużymi literami: L,G, B,T,Q,A lub znakiem +, zarezerwowanym dla obywateli seksualnie zdezorientowanych.

Aczkolwiek w artykule tym opisuję sytuację istniejącą w Stanach Zjednoczonych, zjawisko podobne powiela się w krajach Unii Europejskiej. Ale o tym, potem.

Ci z nas, którzy jeszcze mają odwagę, winni zabrać głos w imieniu zdrowego rozsądku. Jeśli tego nie zrobimy, to wkrótce zaistnieje sytuacja, w której będziemy się bali własnego cienia.

Jan Czekajewski                                                     

Więcej o autorze tego artykułu jest na stronie: www.czekajewski.com

 

Spanish


Wersja hiszpańska

Nasze teksty

Prev Next

Podział Społeczeństwa Wedle Liter Nowego…

F76 Terroryzowanie Profesorów na amerykańskich uniwersytetach             Jeśli nasi czytelnicy należą do starej szkoły i uczyli się czytać z Polskiego Elementarza, w którym było napisane, że „Ala ma kota...” i że alfabet...

Administrator - avatar Administrator 06 Gru 2017 Hits:57 Publicystyka

Read more

Domaganie się reparacji to także walka o…

F75             Podniesienie przez Polskę kwestii należnych nam od Niemiec reparacji wojennych wbrew histerii zainstalowanego w Polsce stronnictwa pruskiego już przynosi pozytywne rezultaty. Po pierwsze jak...

Administrator - avatar Administrator 30 Lis 2017 Hits:87 Z Kraju

Read more